- Trzymajcie się razem -polecił Roran, nie ustępując. - Nas jest więcej. Żołnierze zatrzymali się na widok gęstniejącej linii wieśniaków. Gdy za plecami Rorana zebrała się ich ponad setka, powoli ruszył naprzód. .

    - Tak, tak! - podchwycił gruby kapłan. - Opamiętajcie się, grzesznicy, póki jeszcze pora, bo gniew bogów i pomsta nad wami! Pomnijcie na wieszczbę Itliny, na prorocze słowa o karze bogów, która spadnie na plemię zbrodniami zatrute! Pomnijcie: "Nadejdzie Czas Pogardy, a drzewo straci liść, pąk zwarzy się, zgnije owoc i zgorzknieje ziarno, a doliny rzek, miast wodą, popłyną lodem. I przyjdzie Białe Zimno, a po nim Białe Światło, i świat umrze wśród zamieci." Tak rzecze wieszczka Itlina! A nim to się stanie, będą widome znaki i spadną plagi, bo pomnijcie, Nilfgaard to kara boża! To bicz, którym Nieśmiertelni schłostają was, grzesznicy, byście.... – Ludzie? – pisnęłam.. Arya ją przywołała.. York nacisnął biały przycisk interkomu.. Essi Daven dokończyła balladę, dostała brawa, małą sakiewkę i duży bukiet ładnych, choć nieco przywiędłych chryzantem.. Krzyki wójta słychać było już przed wejściem.. - Kocham cię. Ożeniłbym się z tobą bez względu na to, co twoja rodzina o tym myśli -.     Czarodziejka uderzyła bułanka piętami, oddała wodze i kłusem ruszyła w górę strumienia. Wiedziała, że Szlak przecina parów jeszcze raz, w miejscu określanym jako "Gardziel". Chciała ponownie rzucić okiem na małego Wiedźmina. Wiedziała bowiem, że w Kaer Morhen nie trenowano dzieciaków od blisko ćwierć wieku.. Wpuścić do środka nieco świeżego powietrza. Do pokoju wpłynęło światło latarni ulicznej,.